RECENZJA: Lovely classic nude make up kit

18:28

Każde wyjście do drogerii kończy się nieplanowanym zakupem i tak też było tym razem. 
W oko wpadła mi paletka Lovely classic nude make up kit, która kolorystycznie skojarzyła mi się z paletą Urban Decay Naked 3, która jest moim wielkim faworytem. 
Jednak dzisiaj skupię się na paletce Lovely.
Po przetestowaniu mogę powiedzieć kilka dobrych i złych słów na jej temat.
Zapraszam do czytania!

Recenzja


Pierwszą rzeczą, która zwraca uwagę jest gama kolorystyczna, która tak jak wspomniałam wcześniej przypomina kultową Naked 3. Odcienie idealnie nadają się do codziennego lekkiego makijażu. Znajdziemy tutaj zarówno te matowe jak i lekko połyskujące. Kolory się świetnie ze sobą mieszają dzięki czemu nawet jeśli jesteśmy mniej wprawione w makijażu oczu uda nam się stworzyć coś ładnego.
Recenzja

Mówiąc o odcieniach muszę wspomnieć o słabej pigmentacji.
Podczas rozcierania  okazuje się, że trzeba nałożyć cień nawet 3 czy 4 razy aby był on widoczny.
Tyczy się to także tych ciemniejszych kolorów. 
Jednak usprawiedliwieniem słabej pigmentacji jest cena paletki, która waha się w granicach 15 zł.
Kolejnym atutem jest  fakt, że cienie się nie osypują i nie kruszą, ale to też zależy od tego czym je nakładamy. Nie polecam dołączonego do zestawu aplikatora.

Recenzja

Kolejną kwestią jest trwałość cieni, która mnie lekko zaskoczyła. Po paletce za taką cenę nie spodziewałam się, że makijaż przetrwa chociaż dwie godziny, a tutaj takie miłe zaskoczenie, bo cienie utrzymują się naprawdę długo nawet bez nałożenia bazy.

Zalety produktu:
+naturalne odcienie pozwalające uzyskać lekki,świeży makijaż
+ trwałość
+cena
+dostępność
+idealna dla osób zaczynających przygodę z makijażem oczu

Wady produktu:
-słaba pigmentacja
- fatalny aplikator w zestawie

Recenzja

Używałyście tej paletki? Jakie macie odczucia?

You Might Also Like

10 komentarze

  1. Super recenzja ;) Jeszcze jej nie używałam, ale miałam w planach kupić ;)
    http://carolineworld123.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo lubię tą paletkę, jednak w tej samej cenie są paletki z freedom, a jakościowo o wiele lepsze;)
    zapraszam do siebie: www.fflare.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o paletkach freedom, ale bardzo chętnie sprawdzę :)

      Usuń
  3. Dzięki za tę recenzję, bo zakup paletki chodzi za mną już od dawna. Zawsze chciałam się nauczyć używania cieni i uznałam ją chyba za najlepszą w tym celu, bo jest tania, całkiem sprawdzonej firmy i ma niezłe kolory. Teraz mam dość mieszane uczucia, ale skoro mówisz, że trzyma się dobrze, myślę, że warto spróbować. 15 złotych to przecież nie majątek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto! Na pewno nic nie stracisz :)

      Usuń
  4. Używam jej od dawna:) Ostatnio pokazywałam nawet wśród moich kosmetyków używanych na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  5. w sumie jestem początkująca jeżeli chodzi o malowanie się cieniami, więc może skorzystam z tej paletki :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej :) Świetny post, bardzo lubię Twojego bloga i dosyć często na niego wpadam :D Pozdrawiam i życzę sukcesów w blogowaniu! :D
    Zapraszam również do mnie, gdzie czeka na Was nowy post :)
    Black&Blue - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny post i przecudne zdjęcia .:)
    co powiesz na wspólna obserwacje ? ,jeśli tak to zacznij i daj znać :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń